<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284</id><updated>2012-02-16T22:21:59.386+01:00</updated><title type='text'>Mój świat cudowny</title><subtitle type='html'>Cudowny - bo takim uczynił go dla mnie mój ukochany Mąż, moja najdroższa Córcia, moja rodzina i przyjaciele i... za to IM dziękuję.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>34</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-8042585245584072658</id><published>2010-03-22T10:14:00.016+01:00</published><updated>2010-03-22T10:46:37.145+01:00</updated><title type='text'>Mama i Tata</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Czy dorosłą osobę może rozczulać widok rodziców aż do łez? Czy gdy patrzę na Tatę i łykam ukradkiem łzy napływające do oczu i gardła(?) jestem normalna? Zastanawiam się, co dzieje się z moją dziecięcą miłością do rodziców? Czy ona jakoś ewoluuje, przeobraża się, narasta? Mimo tego, że przecież jestem dorosłą kobietą ( a nawet powiem, że dojrzałą) wciąż czuję napierającą falę miłości do rodziców - rozczulają mnie ich szpakowate głowy pochylone nad gazetą; te lekko wypalone oczy wpatrzone we mnie, gdy do nich mówię; pomarszczone i zawsze pomocne dłonie i ta Ich życiowa mądrość, która bije z twarzy. Przy Nich zawsze czuję się bezpiecznie, przy Nich świat przyobleka się w promieniste barwy, przy Nich wracają do mnie najpiękniejsze dni dzieciństwa. Nie muszę być kimś - by wiele dla Nich znaczyć; nie muszę się napinać - by dobrze przed Nimi wypaść, nie muszę być bohaterem - by mnie podziwiali; nie muszę nadmiernie zabiegać o Ich miłośc - Oni zawsze chętnie ją rozdają. Jestem już dużą dziewczynką - a jednocześnie wciąż małym dzieckiem, które nie wyobraża sobie - że mogłoby zabraknąć przy mnie Moich Rodziców. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Kocham Was Mamo i Tato&lt;/strong&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-8042585245584072658?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/8042585245584072658/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/03/barwy-miosci.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/8042585245584072658'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/8042585245584072658'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/03/barwy-miosci.html' title='Mama i Tata'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-3866662881632228947</id><published>2010-03-17T09:31:00.001+01:00</published><updated>2010-03-18T07:56:00.838+01:00</updated><title type='text'>Nagroda dla cierpliwych</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S56BhPmyNpI/AAAAAAAAAlM/SWO-yqvWcKQ/s1600-h/DSC06130.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448935007289751186" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S56BhPmyNpI/AAAAAAAAAlM/SWO-yqvWcKQ/s320/DSC06130.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Mój &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;zamiokulkas&lt;/span&gt; zawsze był szalony. Wypuszczał nowe gałązki z łatwością z jaka puszcza się bańki mydlane i nie miał zamiaru na tym poprzestać. Nic więc dziwnego, że po raz kolejny zmusił mnie do kupna podpórek i nowych doniczek - jego gałęzie zaczynają przypominać moje nadgarstki i bidulek nie daje rady by je utrzymać w należytej pozycji. No więc przystąpiłam do próby przesadzenia mojego spryciarza, który &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;najwyraźniej&lt;/span&gt; lubi dziewczyny - i stąd ta jego skłonność do ciągłego absorbowania mnie swoja osobą, zmuszania do rozmawiania z nim, przecierania listków i tym podobnych pieszczot. Ale w końcu postanowił mnie nagrodzić za "robienie nic" przy jego osobie. W czasie przymiarki czy jego bulwy zmieszczą się do nowych domków zobaczyła, że coś wystaje z "torebki" jednej z gałęzi - i okazało się, że to kwiat. Trochę niepozorny - ale zawsze jednak kwiatek. Ucieszyłam się, tym bardziej, że nie miałam pojęcia, że zamiokulkas może zakwitnąć.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448933574453321746" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S56AN139YBI/AAAAAAAAAk8/36sWPzmTXgo/s320/DSC06148.JPG" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448933561323366354" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S56ANE9iJ9I/AAAAAAAAAk0/VWIuVl5S8gM/s320/DSC06147.JPG" border="0" /&gt;Te gałęzie są na prawdę baaardzo grube. Z tyłu widać te, które są od chwili kupna a z przodu te, które urodziły się już u nas w domu.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448935010806939922" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S56BhctWQRI/AAAAAAAAAlU/dZT8zZnXVsI/s320/DSC06145.JPG" border="0" /&gt; &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448935021024400994" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S56BiCxYVmI/AAAAAAAAAlc/fv1n8hQU-s8/s320/DSC06149.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448934996640395154" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S56Bgn7x75I/AAAAAAAAAlE/wOYVJR8PteY/s320/DSC06133.JPG" border="0" /&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-3866662881632228947?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/3866662881632228947/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/03/nagroda-dla-cierpliwych.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/3866662881632228947'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/3866662881632228947'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/03/nagroda-dla-cierpliwych.html' title='Nagroda dla cierpliwych'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S56BhPmyNpI/AAAAAAAAAlM/SWO-yqvWcKQ/s72-c/DSC06130.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-4337332322961285889</id><published>2010-03-16T09:04:00.005+01:00</published><updated>2010-03-16T10:40:36.647+01:00</updated><title type='text'>Sekret szczęścia</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;"Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki, jakie niesie nam los. Bowiem każdego dnia wraz z dobrodziejstwami słońca Bóg obdarza nas chwilą, która jest w stanie zmienić to wszystko, co jest przyczyną naszych nieszczęść. I każdego dnia udajemy, że nie dostrzegamy tej chwili, że ona wcale nie istnieje. Wmawiamy sobie z uporem, że dzień dzisiejszy podobny jest do wczorajszego i do tego, co ma dopiero nadejść. Ale człowiek uważny na dzień, w którym żyje, bez trudu odkrywa magiczną chwilę. Może być ona ukryta w tej porannej porze, kiedy przekręcamy klucz w zamku, w przestrzeni ciszy, która zapada po wieczerzy, w tysiącach i jednej rzeczy, które wydaja się nam takie same. Ten moment istnieje naprawdę, to chwila, w której spływa na nas cała siła gwiazd i pozwala nam czynić cuda. Tylko niekiedy szczęście bywa darem, najczęściej trzeba o nie walczyć. Magiczna chwila dnia pomaga nam dokonywać zmian, sprawia, iż ruszamy na poszukiwanie naszych marzeń. I choć przyjdzie nam cierpieć, choć pojawią się trudności, to wszystko jest jednak ulotne i nie pozostawi po sobie śladu, a z czasem będziemy mogli spojrzeć wstecz z dumą i wiarą w nas samych.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Biada temu, kto nie podjął ryzyka. Co prawda nie zazna nigdy smaku rozczarowań i utraconych złudzeń, nie będzie cierpiał jak ci, którzy pragną spełnić swoje marzenia, ale kiedy spojrzy za siebie – bowiem zawsze dogania nas przeszłość – usłyszy głos własnego sumienia: „A co uczyniłeś z cudami, którymi Pan Bóg obsiał dni twoje? Co uczyniłeś z talentem, który powierzył ci Mistrz? Zakopałeś te dary głęboko w ziemi, gdyż bałeś się je utracić. I teraz została ci jedynie pewność, że zmarnowałeś własne życie. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Biada temu, kto usłyszy te słowa. Bo uwierzył w cuda, dopiero gdy magiczne chwile życia odeszły na zawsze."&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;— Paulo Coelho&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;Nad brzegiem rzeki Piedry usiadłam i płakałam...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;           Pozwoliłam sobie za moja młodszą siostrą - moim aniołem, który strzeże bym zawsze pamiętała, jakie szczęście mnie otacza - przytoczyć te słowa - może komuś pomogą odnaleźć szczęście - mi pomagają każdego dnia.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449163337124316322" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 210px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S59RLyhghKI/AAAAAAAAAl8/FZtpYzDc3iA/s320/pi__ro_filtered1%5B1%5D.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Może jak się dobrze rozejrzymy to znajdziemy znak od naszego Anioła?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-4337332322961285889?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/4337332322961285889/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/03/sekret-szczescia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/4337332322961285889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/4337332322961285889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/03/sekret-szczescia.html' title='Sekret szczęścia'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S59RLyhghKI/AAAAAAAAAl8/FZtpYzDc3iA/s72-c/pi__ro_filtered1%5B1%5D.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-5590255152320102638</id><published>2010-03-15T07:51:00.030+01:00</published><updated>2010-03-16T09:05:50.830+01:00</updated><title type='text'>"Nie ze mną te numery! - Hans!!"</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S5559sc2pwI/AAAAAAAAAkU/LHdN1g9Qhzg/s1600-h/DSC06154.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S555709jG6I/AAAAAAAAAj0/pzsZQx5TuZc/s1600-h/DSC06032.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448926667900918690" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S555709jG6I/AAAAAAAAAj0/pzsZQx5TuZc/s320/DSC06032.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Dziś mamy 15 dzień marca a na dworzu nieustannie króluje zima. Choćby ociupinka wiosny - ale nie, ZIMA, ZIMA, ZIMA. Dziś moja ukochana Połówka z samego rana wyjechała na szkolenie do Warszawy. Droga fatalna, aż boję się myśleć jak Mu się jedzie. Nie lubię gdy nie ma Go z nami w domu i nie wiem, jak bym to przetrwała, gdyby nie nowy członek naszej rodziny.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Otóż zamieszkał z nami Hans. Jest przystojny, mocno opalony, z miłym wyrazem oblicza okolonym małymi kędziorkami i ma cechę, którą sobie bardzo cenię - jest punktualny. Mocno nas absorbuje swoja sobą - często przypominając o swojej obecności ale nam sprawia to dużo przyjemności. Czasem nawet sobie z nim pogadam, szczególnie gdy pierwszego dnia, po przybyciu do nas, nieco niedomagał i odmówił współpracy. Moje gromkie "Hans - nie ze mną te numery!" oraz szybkie zaaplikowanie lekarstwa (kluczyk) podziałało. Hans - to oczywiście stary, zabytkowy zegar (więc druga Połówka nie musi być zazdrosna) firmy Junghans (stąd takie imię, choć Nika nazywa go Janem). Jest prezentem od moich rodziców i przyjechał z Niemiec do Paznania a stamtąd do nas. Długo mogłabym się rozpisywać na tema jego uroku, naszej miłości (bo już się w nim zakochaliśmy), o jego cudownym szemraniu nam do ucha która jest godzina i niesamowitym dźwięku (i długim rezonansie) jaki z siebie wydobywa. Marzyłam o taki cudeńku od roku ale żaden usłyszany dźwięk nie przemawiał do mnie tak jak ten. Bo dla mnie zegar to nie tylko wygląd, to przede wszystkim pomruk czasu, miękkie tykani tik-tak, i ten cudowny pogłos po ostatnim uderzeniu młoteczków (Hans ma ich cztery). To serce naszego domu, które mimo upływu prawie stu lat bije z dokładnością, której mógły pozazdrościć niejeden współczesny zegar. W pierwszej wersji miał to być Gucio (firmy Gustaw Becker - chociażby ze względów patriotycznych) ale Hans przebił wszystkie, jakie do tej pory słyszałam i tak oto dołączył do naszego grona zaprzyjaźniwszy się z nowo przybyłymi sześcioma pięknościami, jakie przyjechały do nas tym razem z Wrocławia. W ten oto sposób, maleńkimi kroczkami (acz sukcesywnie i konsekwentnie) staram się zmieniać to nasze mieszkanko. Piękności mają smukłe , finezyjnie wygięte nóżki o pięknych i wąziutkich "pęcinkach" jak u sarenki. Tapicerka też mi się podoba - i mimo braku widoczności upływu czasu - pewnie za jakiś czas zmienię ją czerpiąc wiedzę od Bestyjeczki.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448926677522053522" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S5558YzZ-ZI/AAAAAAAAAj8/ADxN-RpNmy8/s320/DSC06151.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448926686187775570" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S55585FeZlI/AAAAAAAAAkE/4OEwEOuFsH8/s320/DSC06153.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448926695782887730" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S5559c1IMTI/AAAAAAAAAkM/5tLl3CMe6yY/s320/DSC06153.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448920153314205538" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S550AoPCn2I/AAAAAAAAAjs/_407QOqtxOg/s320/DSC05529.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448920144699732578" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S550AIJMMmI/AAAAAAAAAjk/OJfDukciDy8/s320/DSC05528.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-5590255152320102638?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/5590255152320102638/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/03/nie-ze-mna-te-numery-hans.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/5590255152320102638'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/5590255152320102638'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/03/nie-ze-mna-te-numery-hans.html' title='&quot;Nie ze mną te numery! - Hans!!&quot;'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S555709jG6I/AAAAAAAAAj0/pzsZQx5TuZc/s72-c/DSC06032.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-5308124943415160394</id><published>2010-02-10T16:52:00.006+01:00</published><updated>2010-03-15T07:51:13.398+01:00</updated><title type='text'>Matka zastępcza?</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S3GNgqkQnII/AAAAAAAAAjc/KK78RaQWkAk/s1600-h/DOM+++KRZESÅA+2009.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5436281817534602370" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 226px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S3GNgqkQnII/AAAAAAAAAjc/KK78RaQWkAk/s320/DOM+%2B+KRZES%C5%81A+2009.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Nasza Lady kocha wszystko i wszystkich. Każdy, kto znajdzie się w zasięgu jej wzroku to przyjaciel. Jeszcze nigdy nie warknęła na kogokolwiek ( a czasami przydało by się) a jej ogonek (niestety uciachany) rusz się bezustannie. Czasami zastanawiam się, czy ta poczciwina nie ma bólu mięśni poruszających to mało coś z tyłu jej ciałka. Na Mazurach opiekuje się każdym przybłąkanym kotkiem, żabką, jeżykiem i wszystkim co się rusza (nawet dogląda rybki w akwarium). A w domu zabawia dwa myszoskoczki (Figo i Fago) - które też chętnie figlują z nią. Myślę, że byłaby świetną zastępczą matką dla każdego bezdomnego stworzonka. Lubię tak na nią popatrzeć, gdy okazuję tą swoją bezinteresowną i nieprzerwaną radość i uwielbienie dla każdego i wszystkiego. Lubię gdy leży na moich stopach i mnie grzeje spojrzeniem pełnym miłości. Czasem nawet uczę się od niej radości z rzeczy małych. Taka - symbioza w przyrodzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5436276877683511810" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S3GJBIL-0gI/AAAAAAAAAi0/onkgsmPXYDM/s320/DSC05343.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5436276887820788594" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S3GJBt85Y3I/AAAAAAAAAi8/qB2yvCsMDXg/s320/DSC05344.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5436276894139622370" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S3GJCFfbI-I/AAAAAAAAAjE/aYvcbuUoF90/s320/DSC05348.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5436276901398530354" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S3GJCgiFSTI/AAAAAAAAAjM/zhkuzI17ios/s320/DSC05353.JPG" border="0" /&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-5308124943415160394?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/5308124943415160394/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/02/matka-zastepcza.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/5308124943415160394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/5308124943415160394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/02/matka-zastepcza.html' title='Matka zastępcza?'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S3GNgqkQnII/AAAAAAAAAjc/KK78RaQWkAk/s72-c/DOM+%2B+KRZES%C5%81A+2009.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-702118099169054709</id><published>2010-02-09T16:29:00.000+01:00</published><updated>2010-02-09T16:52:17.833+01:00</updated><title type='text'>Zimowe biesiadowanie</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Zima to okres mojego letargu. Właściwie nie do końca potrafię się nią cieszyć (pewnie dlatego, że wtedy się urodziła i przekornie uwielbiam wiosnę i lato). W tym czasie odświeżam swoje znajomości i wszyscy chętnie biesiadujemy śpiewając karaoke, podjadając to i owo (mężuś przygotowuje różne smakołyki) oraz popijając naleweczki. I w takiej miłej acz spowolnionej zimowym, krótkim dnie atmosferce, czekamy na wiosnę. A żeby czas oczekiwania uprzyjemnić kupiłam nowy kilim, który codziennie wchodząc na górę mijam i który mówi mi, że niedługo znów odwiedzimy śródziemnomorze:)&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5436271185581745986" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S3GD1zdKp0I/AAAAAAAAAis/nJDuXHjPXRQ/s320/DSC06009.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-702118099169054709?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/702118099169054709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/02/zimowe-biesiadowanie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/702118099169054709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/702118099169054709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/02/zimowe-biesiadowanie.html' title='Zimowe biesiadowanie'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S3GD1zdKp0I/AAAAAAAAAis/nJDuXHjPXRQ/s72-c/DSC06009.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-3335542251961783452</id><published>2010-01-26T07:29:00.010+01:00</published><updated>2010-01-27T19:56:54.866+01:00</updated><title type='text'>Dobry rok</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2CK1waxVsI/AAAAAAAAAik/wob0mTIodoY/s1600-h/Ostatnio+zaktualizowane.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431493806743705282" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 256px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2CK1waxVsI/AAAAAAAAAik/wob0mTIodoY/s320/Ostatnio+zaktualizowane.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; "Dobry rok" to tyłu jednego z wielu moich ulubionych filmów. Właściwie poleciła mi go siostra i dla niej go obejrzałam ale teraz czynię to egoistycznie dla siebie, dla mojej psyche, która totalnie się przy tym filmie wyluzowuje. Po tylu razach oglądania mogę już pozwolić sobie na bardzo wnikliwą analizę każdej sceny. Szukam w nich ukojenia, spokoju i pomysłu na moje miejsce na ziemi. Uwielbiam scenę końcową. Jest taka sielankowa, tyle w niej szczęścia i tyle zrozumienia co tak na prawdę liczy się w życiu. Czerpię z niej garściami tę południową radość życia, tę umiejętność cieszenia się z radości dnia powszedniego. Trudne to bardzo (szczególnie, gdy brak takiego słońca, jakie tam widać i takich widoków) ale myślę, że gdy tego się już człowiek nauczy, to może powiedzieć, że jest prawdziwie szczęśliwy. Oczywiście obok ma przy sobie ukochane osoby - bo to gwarancja szczęścia. &lt;div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jak mówiłam - to film o byciu i smakowaniu chwili - a w tym ogrodzie to nie jest trudne!&lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431493806152665810" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 256px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2CK1uN2ytI/AAAAAAAAAic/pw5mzyCP1PM/s320/Moje+obrazy.jpg" border="0" /&gt; &lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;                                                                                 &lt;em&gt;Winnica La Siroque&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Oglądając takie sceny nie mam problemu z odpowiedzią na odwieczne pytanie społeczeństwa naszej cywilizacji: BYĆ czy MIEĆ? Wybieram to pierwsze!&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431493795637109282" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 256px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2CK1HCwIiI/AAAAAAAAAiU/Cb5-bIM1NUM/s320/Kola%C5%BCe.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;                                 &lt;em&gt; Max w pełni szczęścia&lt;/em&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-3335542251961783452?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/3335542251961783452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/01/dobry-rok.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/3335542251961783452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/3335542251961783452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/01/dobry-rok.html' title='Dobry rok'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2CK1waxVsI/AAAAAAAAAik/wob0mTIodoY/s72-c/Ostatnio+zaktualizowane.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-1405836299771555911</id><published>2010-01-25T08:11:00.011+01:00</published><updated>2010-01-27T18:53:18.053+01:00</updated><title type='text'>Idziw wiosna?</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2BiVQNC4DI/AAAAAAAAAiE/Llp3WzwbxUg/s1600-h/DSC06020.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431449267875274802" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2BiVQNC4DI/AAAAAAAAAiE/Llp3WzwbxUg/s320/DSC06020.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;  Na dworzu (rano) termometr wskazuje nieustannie -21 a nawet -25 C, a ja tęsknię już za wiosną, więc zajrzałam do lodówki, gdzie przechowywałam cebulki hiacyntów. Obie z Niką nie mogłyśmy uwierzyć. Cztery cebulki owinięte w gazetę zaczęły już kiełkować. Nie zastanawiając się długo wsadziłam je do kieliszków z wodą. Jest szansa, że może na wiosnę będę miała "swoje" hiacynty. &lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431447219993695890" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2BgeDQB1pI/AAAAAAAAAhs/WSeOEDH4264/s320/DSC06015.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431447223835637586" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2BgeRkBN1I/AAAAAAAAAh0/JKnDUWQ_v2E/s320/DSC06016.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431447209524262386" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2BgdcP69fI/AAAAAAAAAhc/4e0hkKaxaUs/s320/DSC06013.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431447214432718018" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2BgduiMDMI/AAAAAAAAAhk/ifD_ldmj9Gg/s320/DSC06014.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jakby tego było mało storczyk z zeszłego roku szykuje się do pokazania się w pełnej krasie (zawiązałam mu nawet małe czerwone wstążeczki by go nikt nie zauroczył) - co sprawiło mi wielką radość, gdyż do tej pory żaden z moich storczyków nie przetrwał zbyt długo mojej pielęgnacji więc z tym dałam sobie całkowity spokój olewając go totalnie. Chyba się wnerwił i chce pokazać na co go stać. Proszę bardzo.......&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431447230287803570" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2BgepmVdLI/AAAAAAAAAh8/4qIwkYEXK2k/s320/DSC06017.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431449274899753442" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2BiVqXz6eI/AAAAAAAAAiM/2lNcBdWEnAQ/s320/DSC06018.JPG" border="0" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-1405836299771555911?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/1405836299771555911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/01/idziw-wiosna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/1405836299771555911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/1405836299771555911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/01/idziw-wiosna.html' title='Idziw wiosna?'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2BiVQNC4DI/AAAAAAAAAiE/Llp3WzwbxUg/s72-c/DSC06020.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-5435569436378270385</id><published>2010-01-21T10:05:00.007+01:00</published><updated>2010-01-27T16:29:34.013+01:00</updated><title type='text'>Podarunki</title><content type='html'>W tym roku postanowiłam obdarować najbliższych nie tylko prezentami kupnymi ale &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;również&lt;/span&gt; zrobionymi &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;własnoręcznie&lt;/span&gt;. Muszę przyznać, że sprawiło mi to wielką frajdę i dostarczyło nie mało zabawy. &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431441510796215506" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2BbRu1RxNI/AAAAAAAAAg8/yCYkpRvvGRE/s320/DSC05582.JPG" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431441504779103298" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2BbRYar7EI/AAAAAAAAAg0/UTGtSGPcFdo/s320/DSC05575.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431441497506063122" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2BbQ9UqIxI/AAAAAAAAAgs/5HZPZDgz2xc/s320/DSC05572.JPG" border="0" /&gt;Chusteczniki dla mamy i sióstr oraz taca i jeszcze jeden chustecznik dla dla teściowej.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431441523827043842" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2BbSfYEbgI/AAAAAAAAAhM/NjujkBS2v-U/s320/DSC05600.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431441518647201490" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2BbSMFGTtI/AAAAAAAAAhE/mVn9jUP8Se4/s320/DSC05595.JPG" border="0" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-5435569436378270385?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/5435569436378270385/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/01/podarunki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/5435569436378270385'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/5435569436378270385'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2010/01/podarunki.html' title='Podarunki'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S2BbRu1RxNI/AAAAAAAAAg8/yCYkpRvvGRE/s72-c/DSC05582.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-4563971757626960331</id><published>2009-12-24T09:50:00.012+01:00</published><updated>2010-01-27T10:13:20.114+01:00</updated><title type='text'>Ciasteczka</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;   Co roku lepimy, a właściwie wyciskamy z Niką ciasteczka bożonarodzeniowe. Śpiewamy przy tym kolędy i piosenki związane ze świętami. Potem zasiądziemy przed kominkiem i choinką i będziemy upajały się tym cudownym widokiem podjadając pyszności. Kocham to.&lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431094899540011954" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18gCTSEq7I/AAAAAAAAAgc/K3dQT10YWfc/s320/DSC05704.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431094891443721458" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18gB1HxFPI/AAAAAAAAAgU/UlEcuSgLDOY/s320/DSC05703.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431094889938687154" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18gBvg8FLI/AAAAAAAAAgM/eOcsUGqejQY/s320/DSC05702.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431094906125132658" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18gCr0Fo3I/AAAAAAAAAgk/uS21muUH5pQ/s320/DSC05706.JPG" border="0" /&gt;Może brak im trochę finezji - ale to NASZE ciasteczka. Najważniejsze, że są pyszne i robienie ich sprawia nam tyle radości. Nika zawsze wtedy ma potok słów, trudno ją zatrzymać. To przy ciasteczkach dowiaduję się o tym co dla Niej ważne, co się pięknego wydarzyło w tym roku, co sprawiło Jej przykrość - no takie "babskie" pogaduchy.&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-4563971757626960331?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/4563971757626960331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/12/ciasteczka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/4563971757626960331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/4563971757626960331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/12/ciasteczka.html' title='Ciasteczka'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18gCTSEq7I/AAAAAAAAAgc/K3dQT10YWfc/s72-c/DSC05704.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-6415485376448935978</id><published>2009-12-23T09:12:00.014+01:00</published><updated>2010-01-26T17:56:54.478+01:00</updated><title type='text'>Boże Narodzenie</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18cuErOjhI/AAAAAAAAAfs/DudRjrvoi_c/s1600-h/Moje+obrazy.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431091253486718482" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 256px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18cuErOjhI/AAAAAAAAAfs/DudRjrvoi_c/s320/Moje+obrazy.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18bWORAcVI/AAAAAAAAAfE/jBDOXkBoijg/s1600-h/DSC05635.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431089744232608082" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18bWORAcVI/AAAAAAAAAfE/jBDOXkBoijg/s320/DSC05635.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Boże Narodzenie, a szczególnie przygotowania do tego święta, to &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;najpiękniejszy&lt;/span&gt; czas w roku. Uwielbiam te wszystkie zapaszki &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;przygotowywanego&lt;/span&gt; jadła: pieczonych mięs, wigilijnej kapuchy, ciast, ciasteczek; zapach świeżo ściętej choinki, ubieranie jej w &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;różnokolorowe&lt;/span&gt; świecidełka przy śpiewie kolęd. Cały dom przechodzi przez tunel czasu i wchodzi w inny wymiar - światła są przyciemnione, wiszą nowe, świeżo wyprane, pachnące firanki, na kanapie puszą się poduchy przyodziane w nowe szatki, z szybek drzwi w całym domu uśmiechają się Mikołaje, Mąż krząta się w kuchni w fartuszku "macho" a my z Nika dzielnie mu pomagamy - bo to jego czas, ON wtedy króluje w kuchni - zarządza, nadzoruje, kontroluje, chwali, próbuje - oblizując palec z miną znawcy. W kominku wesoło buzuje ogień a ja znowu się rozczulam z ogromu szczęścia jakie mnie otacza. To trzecie Boże Narodzenie w naszym nowym domu. Jeszcze tylko z &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;Niką&lt;/span&gt; nalepimy uszek do barszczyku i pierogów z kapustą (nasze zadanie w każde Święta) i zabieramy się do &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;bożonarodzeniowych&lt;/span&gt; ciasteczek. Uwielbiam ten czas.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431087126079700658" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18Y904tfrI/AAAAAAAAAek/fUgxOZgsfaA/s320/DSC05765.JPG" border="0" /&gt; Lady i &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;Herbi&lt;/span&gt; czekają na obfitego Mikołaja.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431092379508928818" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18dvnb18TI/AAAAAAAAAf8/SCiaNqZJ0ZA/s320/DSC05768.JPG" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431087144608121042" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18Y-56OwNI/AAAAAAAAAe8/kJTJeUfDvpg/s320/DSC05682.JPG" border="0" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431089750349384642" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18bWlDXC8I/AAAAAAAAAfM/z_XgGjlusQU/s320/DSC05602.JPG" border="0" /&gt; Co roku kupuję jakieś nowe bombki - w 2009 &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;są&lt;/span&gt; to buty &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;siedmiomilowe&lt;/span&gt; i trzy bałwanki.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431089755157456226" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18bW29sZWI/AAAAAAAAAfU/eZkJHDGt9zs/s320/DSC05609.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431089760108834354" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18bXJaMbjI/AAAAAAAAAfc/1u7iPsqQx0Q/s320/DSC05784.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431089768673494482" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18bXpUKxdI/AAAAAAAAAfk/Hw5zLMVBPWc/s320/DSC05786.JPG" border="0" /&gt; &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431092373562248578" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18dvRSCzYI/AAAAAAAAAf0/SaV6cYah30U/s320/DSC05673.JPG" border="0" /&gt;Spokoju i świątecznego nastroju strzegą trzy anioły znad kominka i ...&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431092385870892018" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18dv_Ipy_I/AAAAAAAAAgE/RhwZ4VsR_mU/s320/DSC05612.JPG" border="0" /&gt;i jeden z kuchni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-6415485376448935978?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/6415485376448935978/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/12/boze-narodzenie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/6415485376448935978'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/6415485376448935978'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/12/boze-narodzenie.html' title='Boże Narodzenie'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/S18cuErOjhI/AAAAAAAAAfs/DudRjrvoi_c/s72-c/Moje+obrazy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-784912035363452708</id><published>2009-12-22T19:20:00.001+01:00</published><updated>2010-01-26T16:23:14.503+01:00</updated><title type='text'>Jestem</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Jestem, ale jakby mnie nie było. Wokół dzieje się tak dużo, że nie mam czasu ani ochoty o tym pisać. &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;Paradoksalnie&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;nieszczęścia&lt;/span&gt; innych, które pośrednio i mnie &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;dotykają,&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;dają&lt;/span&gt; mi niesamowitą siłę. Dopiero patrząc na &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;nieszczęście&lt;/span&gt; innej osoby mogę dostrzec ogrom szczęścia jaki los mi dał. Codziennie budzę &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;się&lt;/span&gt; rano i dziękuję mojemu Aniołowi, że wybrał dla mnie w niebie właśnie tą a nie inną drogę życia. Dzięki stokrotne.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-784912035363452708?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/784912035363452708/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/12/jestem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/784912035363452708'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/784912035363452708'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/12/jestem.html' title='Jestem'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-82322469257324785</id><published>2009-10-23T10:44:00.008+02:00</published><updated>2009-10-23T10:53:56.252+02:00</updated><title type='text'>Niespodzianka</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Życie potrafi jednak spłatać mi niespodziankę. Otóż 16 października siedziałam (a właściwie pracowałam) w biurze sama. Słuchałam radia i pracowałam, pracowałam, pracowałam - łapiąc co chwila strzępy opowiadań o Francji (którą uwielbiam). No więc słucham i pracuję, a tu konkurs na temat tegoż państwa. Pomyślała, że co tam, spróbuję, pytanko łatwe, znam odpowiedź, wyślę sms, a nóż widelec, coś mi skapnie. Sms wysłany i za trzy minuty telefon z radia. Przepytano mnie jaką podałam odpowiedź, pobrano dane osobowe i powiadomiono, iż maja zaszczyt przesłać mi nagrodę w postaci albumu. Ależ to niesamowite uczucie, usłyszeć o sobie w radio. Niby nic ale radość jest niesamowita a albumy uwielbiam, więc radość podwójna!!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-82322469257324785?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/82322469257324785/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/10/niespodzianka.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/82322469257324785'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/82322469257324785'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/10/niespodzianka.html' title='Niespodzianka'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-6348475908399255452</id><published>2009-09-19T07:18:00.014+02:00</published><updated>2009-09-19T09:33:04.944+02:00</updated><title type='text'>W zakamarkach pamięci</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Odwiedziła mnie (bloga) niezwykła osoba. Wiedziona ciekawością pomknęłam na bloga Basi. Zanim zaczęłam czytac, zaintrygowało mnie zdjęcie przedstawiające panią z cygarem. Niekonwencjonalne. Dla mnie niezwykłe. I coś zaczęło kiełkować w zakamarkach pamięci. Najpierw nieśmiało ale potem coraz wyraźniej. I już wiem. Kochana Basiu, wysunęłaś z mej pamięci zakurzoną szufladkę z czasów studiów. Piękny czas wykładów z prawa rzymskiego. Prowadził je pan o bardzo miłej aparycji i niezwykle ciepłym stosunku do studentów. Ja zawsze patrzyłam na niego, jak na &lt;strong&gt;mojego&lt;/strong&gt; Sherlocka Holmesa, a to za sprawa pewnego gadżetu, który często mu towarzyszył. Zajęcia z nim były czystą przyjemnością (sala była zawsze wypełniona po brzegi) ale nie to najbardziej utkwiło mi w pamięci. Obudziłaś inne wspomnienie. Otóż pan ów czasami, choc obecny ciałem, nieobecny duchem przybywał na zajęcia. Wówczas pojawiał się z ... fajeczką w ustach i tak prowadził wykłady, pykając co jakiś czas w eter mały dymek. I do dziś nie wiem, co mnie tak w tym zajęciach urzekało. Czy to ten pan o miłej aparycji niewysokiego człowieka, ze szpakowatą czupryną i brodą? Czy to co tak ciekawie mówił? Czy może ta fajka i unoszący się w ciemnej sali dymek (jak z dzisiejszej reklamy kawy), który tak mile łechtał mój aparat powonienia. Sama nie palę i nie lubię zapachu papierosów ale &lt;strong&gt;tamten zapach&lt;/strong&gt; to zupełnie coś innego, to była magia. Do dziś ludzie palący fajkę czy cygaro bardzo mnie ekscytują i przywołują tamten czas. A że nie ma wśród moich znajomych zwolenników cygar czy fajek, tym większą Basiu sprawiłaś mi frajdę swoim zdjęciem. Pozdrawiam serdecznie.&lt;a class="image" title="Sherlock Holmes i doktor Watson na ilustracji Sidneya Pageta z 1892" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Strand_paget.jpg&amp;amp;filetimestamp=20060712005233"&gt;&lt;/a&gt; &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383051308590927970" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 306px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SrRwpQBDkGI/AAAAAAAAAdE/iHSEy4H3q9I/s320/Strand_paget.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a class="internal" title="Powiększ" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Strand_paget.jpg&amp;amp;filetimestamp=20060712005233"&gt;&lt;/a&gt;Sherlock Holmes i doktor Watson na ilustracji Sidneya Pageta z 1892&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-6348475908399255452?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/6348475908399255452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/09/w-zakamarkach-pamieci.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/6348475908399255452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/6348475908399255452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/09/w-zakamarkach-pamieci.html' title='W zakamarkach pamięci'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SrRwpQBDkGI/AAAAAAAAAdE/iHSEy4H3q9I/s72-c/Strand_paget.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-6295806761727064007</id><published>2009-09-11T08:42:00.027+02:00</published><updated>2009-09-19T08:22:28.362+02:00</updated><title type='text'>Knedelki po raz pierwszy</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SrR2ivOSk3I/AAAAAAAAAds/N6tOL-8rP3U/s1600-h/DSC05323.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383057793778619250" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SrR2ivOSk3I/AAAAAAAAAds/N6tOL-8rP3U/s320/DSC05323.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Jest okres &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;bogactwsza&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; wszelkiego w przyrodzie, więc postanowiłam, śladami koleżanki z pracy, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;zrobić&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; coś dobrego dla &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;podniebienia&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; bliskich. Padło na knedle ze śliwkami. Przepis &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;prościuteńki&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;. Robiłam je pierwszy raz i nie miałam żadnego problemu.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;Przepuszczone&lt;/span&gt; przez praskę (ugotowane dzień wcześniej) &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;ziemniaki&lt;/span&gt;, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;podzielić&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; na cztery równe części. Jedną wyjąc i &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;zastąpic&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; taka samą ilością mąki &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;ziemniaczanej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;. &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_9"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;Dodać&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; jajko(a). Wszystko razem szybko &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_10"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;połączyć&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; (po dodaniu wcześniej wyjętej &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_11"&gt;części&lt;/span&gt; czwartej). &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_12"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_9"&gt;Uformować&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; wałek, który &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_13"&gt;następnie&lt;/span&gt; dzielimy na odcinki około 3 cm. &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_14"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_10"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;Rozpłaszczamy&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; i w środek wkładamy połówkę śliwki posypanej cukrem. Zaklejamy i po zrobieniu jednej porcji, wrzucamy na osolony wrzątek. Gotujemy chwilę od wypłynięcia (ja około 3 minut). Wykładamy na talerz, polewamy słodką śmietanką i zapraszamy ukochane osoby do pałaszowania. Smacznego&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383056827543354418" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SrR1qft2fDI/AAAAAAAAAdM/6cAZJXlnLrk/s320/DSC05336.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383056835990484962" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SrR1q_Lzd-I/AAAAAAAAAdU/y6FpZ_yIROw/s320/DSC05335.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383056837328693346" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SrR1rEK26GI/AAAAAAAAAdc/o45w_SB6UFA/s320/DSC05334.JPG" border="0" /&gt;U mnie trzy &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;porcje&lt;/span&gt; dla trzech łasuchów. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-6295806761727064007?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/6295806761727064007/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/09/knedelki-po-raz-pierwszy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/6295806761727064007'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/6295806761727064007'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/09/knedelki-po-raz-pierwszy.html' title='Knedelki po raz pierwszy'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SrR2ivOSk3I/AAAAAAAAAds/N6tOL-8rP3U/s72-c/DSC05323.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-7723546559569548929</id><published>2009-09-07T18:34:00.013+02:00</published><updated>2009-09-07T18:51:20.815+02:00</updated><title type='text'>Szafka skończona</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378768166863757154" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SqU5JlsX32I/AAAAAAAAAc0/NDiKHbxDDls/s320/DSC05288.JPG" border="0" /&gt; Szafka skończona. Dużo kosztowało zreperowanie uszkodzonych miejsc. Wiele z nich zostawiłam - nadały wyglądu starego, skornikowanego mebla. Częśc musiałam pokryc metodą decoupage, gdyż szafka wykonana jest z cienkich, drewnianych płyt i ciężko było usunąc to co zniszczone bez dalszej jej dewastacji. Okazało się, że pod niemal czarną powłoką wcześniejszej bejcy, ukryło sie dośc ładne usłojenie drzewa tekowego.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378766424735758130" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SqU3kLwsNzI/AAAAAAAAAb8/cB6Zi_Lb_LY/s320/DSC05285.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378766433836430226" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SqU3ktqdc5I/AAAAAAAAAcE/GbGN-Md2Tzw/s320/DSC05286.JPG" border="0" /&gt; &lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378766440577953474" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SqU3lGxw7sI/AAAAAAAAAcM/N-MRb_bUFOg/s320/DSC05287.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378766416393830258" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SqU3jsr0f3I/AAAAAAAAAb0/kjd9S4kqSI8/s320/DSC05276.JPG" border="0" /&gt;Tu zdjęcie bez lampy aparatu, która dodaje całości nieco większego nasycenia koluru niż w rzeczywistości.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378768138379198994" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SqU5H7lIAhI/AAAAAAAAAcc/b54GwiaKwho/s320/DSC05291.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378768148639777218" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SqU5IhzcAcI/AAAAAAAAAck/lO1t2bWFXgA/s320/DSC05290.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-7723546559569548929?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/7723546559569548929/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/09/szafka-skonczona.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/7723546559569548929'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/7723546559569548929'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/09/szafka-skonczona.html' title='Szafka skończona'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SqU5JlsX32I/AAAAAAAAAc0/NDiKHbxDDls/s72-c/DSC05288.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-1274258332438928834</id><published>2009-09-02T08:27:00.010+02:00</published><updated>2009-09-02T15:58:58.019+02:00</updated><title type='text'>Wspomnienia Babci</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Dawno temu moja babcia opowiedziała mi takie zdarzenie. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jest rok 1943. Młoda kobieta i jej mąż już wiedzą, że domy przy ich ulicy są patrolowane przez Niemców. Wiedzą też, że już nic nie mogą zrobić, dowody zbrodni leżą na stole i nie zdążą ich ukryć. Za brak pokory i przestrzegania nakazów niemieckich grozi rozstrzelanie całej rodziny - a przecież coś jeść trzeba, gdy nadaża się okazja, trzeba sprawić świniaka. Pech. Tydzień temu za to samo "wykroczenie" już rozstrzelano jedną rodzinę. Drzwi otwierają się z łoskotem i wpada do pokoju zdyszany, niemiecki żołnierz. Jeden rzut oka w stronę stołu i wszystko wie, nie musi pytać, czy zgłosili ten fakt odpowiednim "władzom". Nagle w kąciku pokoju, w drewnianym łóżeczku zaczyna płakać kilkumiesięczna blondyneczka. Sparaliżowana strachem młoda kobieta nie wykonała żadnego ruchu, gdy Niemiec skierował wzrok a potem kroki w stronę dziecka. Wyjął je i ...... zaczął tulić do siebie coś nucąc pod nosem a kiedy podniósł wzrok, po jego policzkach płynęły duże łzy. Zaskoczonych domowników poinformował, że takie same dwie córeczki zostawił w domu i bardzo, bardzo za nimi tęskni a płacz tego maleństwa przypomniał, że bardzo chciałby przytulić swoje córeczki. A dziewczynka wyciągnęła do niego rączki i dotykała jego policzków, jakby wiedziała o co chodzi. Żołnierz położył ją do łóżeczka i kazał nikomu nie wychodzić z domu i nie odzywać się. On spróbuje zatrzymać kolegę na zewnątrz. Jeśli się nie uda - niestety wszyscy zostaną rozstrzelani. Wyszedł pośpiesznie a oni czekali. Czekali. Czekali. Nie wrócił, dotrzymał słowa. Pośrednio to dzięki Niemu jestem na tym świecie, bo to byli moi dziadkowie, a ta mała dziewczynka to moja mama.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-1274258332438928834?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/1274258332438928834/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/09/wspomnienia-babci.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/1274258332438928834'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/1274258332438928834'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/09/wspomnienia-babci.html' title='Wspomnienia Babci'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-7405826184225699186</id><published>2009-08-31T17:43:00.024+02:00</published><updated>2009-09-02T11:21:02.385+02:00</updated><title type='text'>Testy na zwierzętach</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Pod wpływem &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;książki&lt;/span&gt; "Kryształowy anioł" Grocholi (radiowe audycje Sary), zajrzałam na stronę o testach na zwierzętach i zamarła. Mój świat nie jest wcale taki cudowny. Ludzie są potworami. Nie dostaliśmy monopolu na życie w szczęściu na tej planecie, a tak się zachowujemy. Uzurpujemy sobie prawo do decydowaniu o cierpieniu bądź nie zwierząt. I w imię czego? - nowszego, lepszego kremu do twarzy, środka do mycia podług itp. Rozumiem, że są badania ratujące życie nas, Panów tej planety. Ale przecież gro tych badań (pseudo badań) nie służy temu, tylko &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;uatrakcyjnieniu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; czy upiększeniu samego siebie. A co z naszą empatią? &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;Przecież&lt;/span&gt; te zwierzątka cierpią fizycznie i psychicznie. Chce mi &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;się&lt;/span&gt; płakać, płakać i płakać. Aż wstyd powiedzieć, że nie zdawałam sobie do końca z tego sprawy. Owszem, coś tam słyszałam, coś tam do mnie docierało, ale tylko coś tam. A przecież w dobie internetu nie trudno dowiedzieć się co to są testy na zwierzętach. I z taką samą łatwością, jak sięgnięcie po produkt testowany w ten sposób (zamiast za pomocą metody &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;alternatywnej&lt;/span&gt;), powinno nam przyjść robienie czegoś dla ratowania tych zwierząt. Co robić? Cokolwiek, byleby nie być obojętnym. I pomyśleć, że moja córka marzy o pracy na rzecz poprawy niedoli zwierząt, a ja nic nie robię. Owszem nie noszę futra. Ale tylko tyle. Sprawdziłam, że &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;są&lt;/span&gt; oznakowania kremów i innych produktów, które nie &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;są&lt;/span&gt; testowane na zwierzętach. To znaczek małego króliczka. Od dziś będę szukała takich produktów. Może chociaż tak ulżę doli tych biednych, małych braci naszych. Wiem, że są też ludzie, którzy kochaja zwierzęta - bo tak łatwo je kochać. Niczego od nas nie chcą, ich miłość jest taka bezinteresowna. Oby było nas jak najwięcej. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-7405826184225699186?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/7405826184225699186/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/testy-na-zwierzetach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/7405826184225699186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/7405826184225699186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/testy-na-zwierzetach.html' title='Testy na zwierzętach'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-3397237477897956628</id><published>2009-08-31T07:48:00.012+02:00</published><updated>2009-08-31T17:16:49.019+02:00</updated><title type='text'>Chlebek po raz pierwszy</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpvpE3WLOaI/AAAAAAAAAbs/qZej6TwhtDY/s1600-h/DSC05220.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376146849982527906" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpvpE3WLOaI/AAAAAAAAAbs/qZej6TwhtDY/s320/DSC05220.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Upiekłam chleb. I jestem z tego bardzo dumna. Długo się do tego zabierałam ale w końcu dopięłam swego i...są nawet dwa. Jeden upieczony w specjalnym naczyniu do pieczenia a drugi w zwykłej brytfance. &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;Najważniejsze&lt;/span&gt;, że wszystkim bardzo smakowały. Mąż i Nika byli bardzo zaskoczony, bo specjalnie dla nich upiekłam ulubiony chlebek z boczkiem, cebulką i czosnkiem. Niby chleb, jak chleb, ale ten jest wyjątkowy, bo ja go upiekłam. Teraz muszę zabrać się do przepisów ze strony mistrzyni tej dziedziny - &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;Mirabbelki&lt;/span&gt; (&lt;a href="http://chleb.info.pl/"&gt;http://chleb.info.pl/&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376143096909780258" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpvlqaD51SI/AAAAAAAAAas/dZZfd5E14mE/s320/DSC05222.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376143086477487170" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpvlpzMprEI/AAAAAAAAAak/39vWrNLDSu0/s320/DSC05221.JPG" border="0" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376144786972495218" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpvnMyCQTXI/AAAAAAAAAbc/vVdvp_m0LH4/s320/DSC05226.JPG" border="0" /&gt; A że sobota deszczowa jakaś była, to i w oknie nastąpiły zmiany. Teraz, z leciuteńkimi zasłonkami w herbaciane róże, jest cieplej i przytulniej, i jakby troszkę jesienniej.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376145449473518338" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpvnzWCzqwI/AAAAAAAAAbk/4iqsm7eJ_Cc/s320/DSC05229.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-3397237477897956628?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/3397237477897956628/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/chlebek-po-raz-pierwszy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/3397237477897956628'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/3397237477897956628'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/chlebek-po-raz-pierwszy.html' title='Chlebek po raz pierwszy'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpvpE3WLOaI/AAAAAAAAAbs/qZej6TwhtDY/s72-c/DSC05220.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-5852231688054565152</id><published>2009-08-29T09:55:00.007+02:00</published><updated>2009-08-29T10:18:29.900+02:00</updated><title type='text'>Moje Szczęście</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpjjNkadMUI/AAAAAAAAAaE/cg_X8Q1HnTE/s1600-h/DSC05199.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5375295977519132994" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpjjNkadMUI/AAAAAAAAAaE/cg_X8Q1HnTE/s320/DSC05199.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Moje Szczęście - to mój kochany mężulek. Tak go często nazywam, bo i tak jest. Wczoraj wrócił wieczorem z pracy (ostatnio piszą jakiś &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;skomplikowany&lt;/span&gt; program &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;informatyczny&lt;/span&gt;) i nie zapomniał oczywiście o mnie. Dostałam bukiet pięknych mieczyków. On wie, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;że&lt;/span&gt; kocham kwiaty. Lubię &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;układac&lt;/span&gt; je w wazonie, &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;patrzeć&lt;/span&gt; na nie, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;wąchac&lt;/span&gt; je i &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;po prostu&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;cieszyć&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;się&lt;/span&gt; nimi. To miłe, że mimo upływu 22 lat naszej znajomości i miłości, wciąż o tym pamięta i od casu do czasu, znienacka przynosi mi taką &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_9"&gt;niespodziankę&lt;/span&gt; - to &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_10"&gt;moje&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_11"&gt;Szczęście&lt;/span&gt; ukochane.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5375295990186889730" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpjjOTmr0gI/AAAAAAAAAaM/juI_4vcqEUE/s320/DSC05213.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-5852231688054565152?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/5852231688054565152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/moje-szczescie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/5852231688054565152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/5852231688054565152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/moje-szczescie.html' title='Moje Szczęście'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpjjNkadMUI/AAAAAAAAAaE/cg_X8Q1HnTE/s72-c/DSC05199.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-8424394250191748132</id><published>2009-08-27T07:10:00.014+02:00</published><updated>2009-08-27T19:41:29.296+02:00</updated><title type='text'>"Kryształowy anioł"</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/Spapc4eaTjI/AAAAAAAAAZs/x3QKXxw4OzY/s1600-h/DSC05176.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374669518974635570" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/Spapc4eaTjI/AAAAAAAAAZs/x3QKXxw4OzY/s320/DSC05176.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Siedzę sobie na moim "patio" i czytam, czytam, czytam....książkę K.Grocholi "Kryształowy Anioł". &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;Cuuuuuuuuuudowna&lt;/span&gt; książka. Trudno się od niej oderwać. Porusza tyle problemów, tyle w niej biegnących jednocześnie wątków, tyle prawdy. Każdy rozdział niesie ze sobą tyle życiowej nauki - smutnej (częściej) ale i zabawnej, i radosnej. Zastanawiam się, czy takie radio nie mogłoby działać w &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;rzeczywistości&lt;/span&gt;? Może ludzie byliby dla siebie milsi; może bardziej przemyśleliby każde przykre słowo - zanim &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;wypowiedzą&lt;/span&gt; je do drugiego człowieka; może częściej słyszałoby się ciekawe (nie sensacyjne) wiadomości. Bo czemu od wczoraj w radiu wciąż trąbią o tym, że w Polsce nie można wypić kawy w kawiarni w swojej ulubionej filiżance czy kubku? Tyle razy o tym mówili, że w końcu pomyślałam, że po co komuś jego osobista filiżanka w restauracji? Skoro chce z niej pić to niech pije w domu. Nigdy by mi do głowy nie przyszło, żeby brać ze sobą naczynia do restauracji!!! I po co o tym powtarzać w każdych wiadomościach? Ale kończę, książka czeka - jeszcze parę rozdziałów i koniec (niestety).&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-8424394250191748132?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/8424394250191748132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/krysztaowy-anio.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/8424394250191748132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/8424394250191748132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/krysztaowy-anio.html' title='&quot;Kryształowy anioł&quot;'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/Spapc4eaTjI/AAAAAAAAAZs/x3QKXxw4OzY/s72-c/DSC05176.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-4600985468088907612</id><published>2009-08-26T13:40:00.013+02:00</published><updated>2009-08-27T17:25:02.559+02:00</updated><title type='text'>Ciasteczka z maszynki</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpaasguY0wI/AAAAAAAAAWs/kWU1FyFrI38/s1600-h/DSC05168.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374653294802686722" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpaasguY0wI/AAAAAAAAAWs/kWU1FyFrI38/s320/DSC05168.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpaYgokaZII/AAAAAAAAAWk/PcWgq_0GbWY/s1600-h/DSC05136.JPG"&gt;&lt;/a&gt;Tak sobie pomyślałam, że pokażę Nice, jakie ciasteczka pamiętam z lat mojego dzieciństwa. Uwielbiałam całą zabawę związaną z ich przygotowaniem, kręceniem ciasta przez maszynkę do mięsa, pieczeniem i oczywiście kosztowaniem. Zabawa była przednia (szczególnie dla mnie) a pomagała mi Nika i jej koleżanka Klaudia. Postanowiłam te ciasteczka z dzieciństwa troszkę urozmaicić, więc zrobiłam cztery rodzaje. Tradycyjne maślane, makowe. orzechowe i z wiórkami kokosowymi (moje ulubione!)&lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374653301605902706" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/Spaas6EZqXI/AAAAAAAAAW0/0ITF-8jVNS8/s320/DSC05181.JPG" border="0" /&gt;Może kształt ciastek nie jest idealny ale za to jaki smak !!!!&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374653310406512930" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/Spaata2oUSI/AAAAAAAAAW8/whmIT-t0jgE/s320/DSC05182.JPG" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374653317972584146" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/Spaat3ChZtI/AAAAAAAAAXE/QMECWSi5Xbw/s320/DSC05185.JPG" border="0" /&gt;Na koniec, już po ostygnięciu, powędrowały do szczelnie zamykanej "puszki", która zawsze skrywa jakieś nasze ciasteczkowe pyszności.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374653328567553202" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpaauegjzLI/AAAAAAAAAXM/h6N8B90OF1g/s320/DSC05191.JPG" border="0" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-4600985468088907612?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/4600985468088907612/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/ciasteczka-z-maszynki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/4600985468088907612'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/4600985468088907612'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/ciasteczka-z-maszynki.html' title='Ciasteczka z maszynki'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpaasguY0wI/AAAAAAAAAWs/kWU1FyFrI38/s72-c/DSC05168.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-8166973100716059408</id><published>2009-08-25T07:01:00.010+02:00</published><updated>2009-08-27T17:15:46.961+02:00</updated><title type='text'>Taboret skończony</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpafoMN6PHI/AAAAAAAAAYM/5Nc841_ktr0/s1600-h/DSC05021.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374658718136417394" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpafoMN6PHI/AAAAAAAAAYM/5Nc841_ktr0/s320/DSC05021.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Męczyłam, męczyła i gotowe. Taboret dla mamy skończony. Nie jest to może cud ale od początku do końca wykonany (a właściwie odnowiony i ozdobiony) przeze mnie.&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374660252935617186" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpahBhyjeqI/AAAAAAAAAYU/4GQhh5lFGAc/s320/DSC05122.JPG" border="0" /&gt; Tu już po cieniowaniu &lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374660261851067026" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpahCDAKcpI/AAAAAAAAAYc/TqCtUGsKJ7w/s320/DSC05124.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374660284057000242" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpahDVueGTI/AAAAAAAAAY0/uiGJgy7-9LM/s320/DSC05136.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374660275420710914" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpahC1jayAI/AAAAAAAAAYs/fDOaNNFNA40/s320/DSC05129.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374660267252505330" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpahCXH92vI/AAAAAAAAAYk/67y-RScA8-s/s320/DSC05127.JPG" border="0" /&gt; a tu po lakierowaniu i dorobieniu liści (wydawał mi się bez nich taki pust).&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374661573884765778" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpaiOatX5lI/AAAAAAAAAZM/LoB3pMi8s5c/s320/DSC05166.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374661563667044994" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpaiN0pR2oI/AAAAAAAAAZE/A55MfKCF2lc/s320/DSC05161.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374661559862690754" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpaiNmeQA8I/AAAAAAAAAY8/sVgKdLI3u3M/s320/DSC05156.JPG" border="0" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-8166973100716059408?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/8166973100716059408/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/taboret-skonczony.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/8166973100716059408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/8166973100716059408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/taboret-skonczony.html' title='Taboret skończony'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpafoMN6PHI/AAAAAAAAAYM/5Nc841_ktr0/s72-c/DSC05021.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-7328316563635424728</id><published>2009-08-24T09:25:00.019+02:00</published><updated>2009-08-27T17:24:10.665+02:00</updated><title type='text'>Wojciech Cejrowski</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;Wybraliśmy&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;się&lt;/span&gt; do Olsztyna, mimo niezbyt &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;zachęcającej&lt;/span&gt; pogody. Kupiliśmy to i owo, zjedliśmy dobre ciastko i rewelacyjną kawę w Restauracji Filmowej i.... &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;niespodzianka&lt;/span&gt;. Na starówce dłuuuuga kolejka. Oczywiście poszliśmy zobaczyć "za czym kolejka ta stoi" a ONA stała po książki Wojciecha Cejrowskiego - też stanęliśmy. Uwielbiam tego podróżnika. Każdy odcinek jego serialu jest rewelacyjny, taki &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;niekonwencjonalny&lt;/span&gt; i tyle można się dowiedzieć ciekawych rzeczy. W &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;rzeczywistości&lt;/span&gt; Pan Wojtek nie różni się niczym od "Wojtka z telewizora". Wysoki, opalony, w kolorowej (szytej na &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;miarę)koszuli i z dużym&lt;/span&gt; dystansem do siebie i &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;otaczającego&lt;/span&gt; świata, podbarwionym sporą dawką sarkazmu i asertywności. Cieszę się, że go spotkałam a zdjęcie zrobił Pan Mąż (więc je &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;wykorzystuję&lt;/span&gt;) dla swojego chrześniaka Bartka, który dopiero co chwalił &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_9"&gt;się&lt;/span&gt; nam, że w Gdańsku widział Wojtka Cejrowskiego, że kupił książkę i płytę i... że bardzo, bardzo lubi go i jego filmy (a Bartuś ma 6 lat). Więc my pędzimy z &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_10"&gt;niespodzianką&lt;/span&gt;, że był i w Olsztynie i czekał na NIEGO. Teraz ja czekam, może przyjedzie do mojego miasta i kupię płytę - niestety w Olsztynie były tylko książki.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374663803058716274" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 240px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpakQLB2_nI/AAAAAAAAAZk/drO4uKcJDLM/s320/22082009(004).jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374663470475244514" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/Spaj80Dx8-I/AAAAAAAAAZc/MUwg3yZj2Ts/s320/DSC05194.JPG" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-7328316563635424728?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/7328316563635424728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/cejrowski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/7328316563635424728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/7328316563635424728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/cejrowski.html' title='Wojciech Cejrowski'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SpakQLB2_nI/AAAAAAAAAZk/drO4uKcJDLM/s72-c/22082009(004).jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-4726554864736118592</id><published>2009-08-12T07:12:00.025+02:00</published><updated>2009-08-12T17:39:11.005+02:00</updated><title type='text'>Przyjaciółka?</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Patrzę na moją córkę i nie mogę się nadziwic, jak się zmienia. Długo na nią czekaliśmy, a gdy już Bóg dał nam małą "Fasolkę" pod moim sercem, stałam się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie i tak zostało. Pamiętam, że po urodzeniu nie spałam całą noc w szpitalu i nie chciałam włożyc Jej, jak robiły to inne mamy, do łóżeczka stojącego obok mojego łóżka szpitalnego, tylko leżała koło mnie a ja płakała, płakałam, płakałam patrząc na mój mały Cud. Rozkochała mnie w sobie jeszcze będąc w moim łonie i tak już pozostało. Od 12 lat piszę w rocznicę Jej urodzin list, o tym co zdarzyło się przez rok jej życia. To pozwala mi, bym nie utraciła ani chwilki z jej życia, bym ja nie zapomniała, a ona kiedyś sobie przypomniała czas, gdy była małą i beztroską dziewczynką. Ona i mój kochany Mąż są moim największym szczęściem i motorem napędowym wszystkiego co robię. A ten rok był wyjątkowy. Pojechałam na wakacje z 12-lenią córką a wróciłam z Córką-Przyjaciółką. W tym roku zbliżyłyśmy się do siebie tak bardzo. Było mi z Nią tak dobrze i jest nadal. Ma niesamowite poczucie humoru (w tatę) i bardzo, bardzo wysoki poziom wariactwa. Wszelkie gagi, kawały, cytaty filmowe są niesamowicie trafne i bardzo nas rozbawiają. Jednocześnie potrafi tak "dorosło" rozmawiac, doradzic, zmienic mnie - zagorzałego twardziela, kroczącego utartymi ścieżkami - że czasami nie mogę uwierzyc, że ma dopiero 12 lat. Życzyłabym wszystkim takiego dziecka. Jest jednocześnie moją malutką dziewczynką, która jeszcze nie do końca zdaje sobie sprawę, że jest już małą, piękną kobietką, skrywającą się, jak kwiatek w pączku, w ciele małej dziewczynki. Ja jestem bardzo empatyczna i emocjonalna - więc często i gęsto wzruszam się. Ale jednocześnie jestem bardzo impulsywna i nie dużo potrzeba bym się uniosła. Nika i jej tata zawsze maja na mnie sposób i rozbrajają mnie, jak saperzy bombę. Mężuś mówi zaraz coś w stylu "...i co z tego, że się złościsz, ja i tak bardzo cię kocham" i mocno obejmuje mnie, a ja czuję się wtedy taka malutka i bezpieczna. Nika ma inny sposób, gdy nie ma jej taty, to Ona przejmuje ster i serwuje mi różową tabletkę typu "... Mamuś to Ja, twój Cud, zapomniałaś?!" Kocham ICH.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Mój Cud, gdy miała 4 miesiące i słynnego w rodzinie "irokeza" na głowie, którego nie była w stanie "przyklepac" żadna oliwka.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369093506418835634" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLaGO_zgLI/AAAAAAAAAVA/MwBXzLjWaG8/s320/DSC05101.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Roczna córcia w wianku z koniczyny - &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369093482806620098" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLaE3CNr8I/AAAAAAAAAUw/1PZ8h4L8qk8/s320/DSC05105.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;i w papilotach. &lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369095348127907410" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLbxb5dvlI/AAAAAAAAAVI/X9E_avJoot4/s320/DSC05109.JPG" border="0" /&gt; &lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;5 latek - na basenie na wczasach.&lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369101870066549298" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLhtEAzwjI/AAAAAAAAAVQ/VPKBsrEPOis/s320/DSC05111.JPG" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-4726554864736118592?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/4726554864736118592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/przyjacioka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/4726554864736118592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/4726554864736118592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/przyjacioka.html' title='Przyjaciółka?'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLaGO_zgLI/AAAAAAAAAVA/MwBXzLjWaG8/s72-c/DSC05101.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-2447309197868318548</id><published>2009-08-11T07:09:00.013+02:00</published><updated>2009-08-12T07:13:47.047+02:00</updated><title type='text'>Nowy nabytek</title><content type='html'>Moje szafki będą musiały pomieścić nowe skarby. Z wakacji przywiozłam (oczywiście oprócz uzbieranych nad morzem muszli) obrus od oferującej swe prace Bośniaczki - który mężuś stargował więc był w naprawdę w dobrej cenie. Drugi nabytek to świeczniki. Podobne, tylko dużo większe widziałam w jednym z kadrów filmu "Dobry rok", a że ostatnio podobają mi się rzeczy nieco w stylu &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;prowansalskim&lt;/span&gt; czy toskańskim, więc dostałam &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;takoweż&lt;/span&gt;, w prezencie od mojej drugiej połówki. Do tego mój ulubiony likier "&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;Kruśkowac&lt;/span&gt;" (o niesamowitej nutce gruszek) i wieczór staje się &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;nostalgiczny&lt;/span&gt;, nastrojowy i cudowny.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368800445982309842" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHPj3y7_dI/AAAAAAAAAUQ/IQwXXXlZpQA/s320/DSC05075.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368800436474064834" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHPjUX_r8I/AAAAAAAAAUA/kh87kIXS9Bo/s320/DSC05068.JPG" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368800439813693714" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHPjg0OYRI/AAAAAAAAAUI/DtU-qbl9ekc/s320/DSC05079.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368800450222619890" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHPkHl5_PI/AAAAAAAAAUY/_vTfsFASINU/s320/DSC05077.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368801333476709570" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHQXh-F1MI/AAAAAAAAAUg/wu8CksHTs8Y/s320/DSC05096.JPG" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;Wazonik nabyłam za grosze w w "Piotrze i Pawle".&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368801338140780098" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHQXzWF5kI/AAAAAAAAAUo/BIWXNQFzg2w/s320/DSC05097.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368800430995191746" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHPi_9ut8I/AAAAAAAAAT4/QW5rpMc94fM/s320/DSC05064.JPG" border="0" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-2447309197868318548?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/2447309197868318548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/nowy-nabytek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/2447309197868318548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/2447309197868318548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/nowy-nabytek.html' title='Nowy nabytek'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHPj3y7_dI/AAAAAAAAAUQ/IQwXXXlZpQA/s72-c/DSC05075.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-1829717403003681670</id><published>2009-08-10T07:21:00.031+02:00</published><updated>2009-08-12T21:58:59.644+02:00</updated><title type='text'>Nowa? szafka na buty</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Dużo miałam pracy w ten weekend na Mazurach, gdyż od jakiegoś czasu naprawiam (choć to może zbyt górnolotnie powiedziane) szafkę na buty. Kupiliśmy ją zaraz po przeprowadzce do nowego mieszkania, czyli minęły już 2 lata. Niestety, nie spodobała się Lady i obdrapała cały front. Jakiś czas tak mieszkaliśmy a szafeczka robiła za staroć ze strychu ale zainspirowana blogiem &lt;a href="http://domistyl.blogspot.com/"&gt;domistyl.blogspot.com/&lt;/a&gt; i cudami, które wychodzą spod ręki Falli i jej mamy, postanowiłam sama spróbować reanimować szafkę. Co z tego wyjdzie? - jeszcze nie wiem. Jak na razie zaangażował się w pomoc mój tata i &lt;strong&gt;to&lt;/strong&gt; jest w tym najpiękniejsze. Przyjemnie było popracować razem z tatą, tym bardziej, że obydwoje mieliśmy przy tym dużo frajdy i zabawy. Mój ukochany zaś przygotował strawę dla nas wszystkich, byśmy po trudach (i jednak wielkiej przyjemności) mogli upajać się smakiem, zapachem i widokiem jego kolejnej próby podbicia naszych serc: "Wołowinką po burgundzku w farfalach". Było pyszne.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368796201079802530" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHLsyTUCqI/AAAAAAAAATA/bMJ3CT7tFHU/s320/DSC05052.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368796205502665954" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHLtCxzlOI/AAAAAAAAATI/pGgYWIDEExs/s320/DSC05053.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368796195799655106" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHLseobYsI/AAAAAAAAAS4/1nXEvSallHU/s320/DSC05047.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368796217679084322" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHLtwI4-yI/AAAAAAAAATY/pcI6FLHre5c/s320/DSC05049.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368796214457952210" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHLtkI6Z9I/AAAAAAAAATQ/or-_7wBuJEQ/s320/DSC05054.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368791390726498258" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHHUyVtp9I/AAAAAAAAASw/XjJzcz8WU2A/s320/DSC04123.JPG" border="0" /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoG54yd_ygI/AAAAAAAAASY/6pE3-PMWFWQ/s1600-h/DSC04122.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368776616073742850" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoG54yd_ygI/AAAAAAAAASY/6pE3-PMWFWQ/s320/DSC04122.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368774984946140498" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoG4Z2C3xVI/AAAAAAAAARo/ZmyIaLTYnnc/s320/DSC04913.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368777728723998610" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoG65jafV5I/AAAAAAAAASo/s_nL-xP-FB0/s320/DSC04124.JPG" border="0" /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoG54a87QKI/AAAAAAAAASQ/jLfVYG84F4M/s1600-h/DSC04121.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368776609761018018" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoG54a87QKI/AAAAAAAAASQ/jLfVYG84F4M/s320/DSC04121.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368775000401520290" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoG4avnuJqI/AAAAAAAAAR4/8A_oJubCLWs/s320/DSC04915.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368798043143729298" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHNYAhk8JI/AAAAAAAAATw/_yYf-svEufk/s320/DSC05062.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-1829717403003681670?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/1829717403003681670/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/nowa-szafka-na-buty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/1829717403003681670'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/1829717403003681670'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/nowa-szafka-na-buty.html' title='Nowa? szafka na buty'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoHLsyTUCqI/AAAAAAAAATA/bMJ3CT7tFHU/s72-c/DSC05052.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-4299944954474371717</id><published>2009-08-07T12:53:00.057+02:00</published><updated>2009-08-11T20:09:18.682+02:00</updated><title type='text'>Błękitnooki rozrabiaka</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGy60X-qyI/AAAAAAAAAQ4/voPi2plNPiM/s1600-h/DSC04256.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368768954363718434" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGy60X-qyI/AAAAAAAAAQ4/voPi2plNPiM/s320/DSC04256.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Zatęskniłam za Lady. Brak mi jej kasztanowych oczu i merdającego ogonka, a wszystko przez Aresa (chyba tak miał na imię). Ale od początku. Idąc dziś do pracy widzę taką scenkę: chłopiec około 10 lat ze strachem na twarzy i rozpaczą w oczach woła psa rasy &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;Syberian&lt;/span&gt; Husky - Aresa. Szczeniak (może 3-4 miesięczny) zerwał mu się ze smyczy i w najlepsze bawiła się z nim w ganianego przy samiuteńkiej ulicy. Mimo prób złapania go nie mógł sobie poradzić, gdyż sprawca zamieszania bawił się w najlepsze. Ja oczywiście oczami wyobraźni widziałam już najgorsze co mogło się przytrafić obojgu. Niewiele się &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;zastanawiając&lt;/span&gt; zarzuciłam torbę na plecy, podciągnęłam sukienkę w górę by wydłużyć krok i ciach ... w szpileczkach zakotwiczyłam w trawie, na wprost niesfornego i rozbawionego szczeniaka. A on, jak nie "&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;hulnie&lt;/span&gt;" mi na ręce (a sporą miał wagę) aż się zachwiałam. &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;Noooo&lt;/span&gt;, nie była to moja Lady - ona waży około 10 kg, a ten kloc był &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;duuuużo&lt;/span&gt; większy. Od razu przypomniałam sobie siebie z dzieciństwa ( i niestety nie tylko) biegającą i nawołująca uciekającego przede mną psa. Najpierw był to czarny jak smoła Owczarek Nizinny - Żuczek. Potem "znajda" Aramis - niezwykłej urody mieszaniec, który niestety upodobał sobie wieczne ucieczki i wieczorne wycie pod oknami. &lt;span style="color:#000000;"&gt;Potem była n&lt;/span&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;ajmądrzejsza&lt;/span&gt; sunia na świecie - Jamniczka &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;Fredie&lt;/span&gt;, ale ona nigdy nie uciekała. Teraz jest jej przybrana córka - Cocker Spanielka (troszkę podrabiana i ze względu na alergię skórną strzyżona na bardzo krótko - ale dla mnie to bez znaczenia) - Lady. Ale wróćmy do tematu, bo biedny chłopiec był tak wystraszony, że mu mowę odjęło. Przy drugim pytaniu, wykrztusił gdzie mieszka i zanieśliśmy to rozszalałe cudo. Muszę przyznać, że obserwuję tego psa od dłuższego czasu bo mieszka blisko mnie a poza tym fascynuje mnie ta rasa, szczególnie te niesamowite oczy, w które, jak patrzę, to mam wrażenie, że spoglądam w oczy dzikiej natury. A ten gagatek jest brązowy z błękitnymi, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;niezapominajkowymi&lt;/span&gt; oczami - co zdążyłam zauważyć w międzyczasie wylizywania mi twarzy i &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;dekoldu&lt;/span&gt;. I tak oto przypomniała mi się moja Lady. Dziś jadę ją odwiedzić na Mazurach, gdzie jest na wakacjach z moją kochaną córcią &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_9"&gt;Nikusią&lt;/span&gt;. Na pocieszenie kilka fotek ukochanego pyszczka:&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGokUbHljI/AAAAAAAAAQg/oN5lXoRi_Jg/s1600-h/DSC04288.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368757572713551410" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGokUbHljI/AAAAAAAAAQg/oN5lXoRi_Jg/s320/DSC04288.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGolOi6-sI/AAAAAAAAAQw/QsRiTFrhYjc/s1600-h/DSC04292.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368757588315536066" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGolOi6-sI/AAAAAAAAAQw/QsRiTFrhYjc/s320/DSC04292.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGokCguXHI/AAAAAAAAAQY/gYGXSaHXDSk/s1600-h/DSC04287.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368757567905225842" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGokCguXHI/AAAAAAAAAQY/gYGXSaHXDSk/s320/DSC04287.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGok40RjmI/AAAAAAAAAQo/kcVcvSMi4Xw/s1600-h/DSC04290.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368757582482738786" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGok40RjmI/AAAAAAAAAQo/kcVcvSMi4Xw/s320/DSC04290.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-4299944954474371717?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/4299944954474371717/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/bekitnooki-rozrabiaka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/4299944954474371717'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/4299944954474371717'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/bekitnooki-rozrabiaka.html' title='Błękitnooki rozrabiaka'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGy60X-qyI/AAAAAAAAAQ4/voPi2plNPiM/s72-c/DSC04256.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-1088709228295769593</id><published>2009-08-04T07:55:00.019+02:00</published><updated>2009-08-04T08:28:49.543+02:00</updated><title type='text'>Dar od losu</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Długo wczoraj nie mogłam zasnąć. Nie wiem czy to ta pogoda, która nie może się zdecydować czy ma być dziś ciepło i słonecznie, a może mokro i zimno? Leżałam sobie i myślałam o tym, co los daje każdemu z nas maluczkich. Tak różne są jego dary. Jedni są bogaci a inni są nędzarzami. Ktoś rodzi dzieci a ktoś o dzieciach marzy każdego dnia i walczy o ich byt, bo bez nich świat nic dla niego nie znaczy. Ktoś inny tworzy wielkie dzieło, ktoś robi karierę a ktoś inny codziennie mozolnie robi pranie, sprzątanie, zakupy i ciesząc się, że ma dla kogo. Ktoś po prostu żyje a kogoś już nie ma. A ja? Ja dostała od losu prezent. Ja jestem kochana i kocham. Codziennie budzę się rano w ramionach ukochanego mężczyzny i to już od 17-lat. Codziennie doświadczam jego miłości i dziękuję mojemu Aniołowi Stróżowi, że go do mnie przyprowadził. Codziennie patrzę na moją ukochaną córeczkę - sam jej widok mnie rozczula - ona jest moim dowodem, że cuda się zdarzają. Codziennie dziękuję, że moi rodzice są wciąż ze mną i nigdy obok mnie. Codziennie cieszę się czystą miłością moich dwóch sióstr. Codziennie staram się dostrzec dobrych ludzi wokół mnie. Codziennie merda przy mych nogach wesoły ogon mojej suni Lady. Codziennie słyszę, widzę, czuję, samkuję, dotykam. Codziennie, codziennie, codziennie..... I niech to trwa jak najdłużej. Dziękuję za to.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-1088709228295769593?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/1088709228295769593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/dar-od-losu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/1088709228295769593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/1088709228295769593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/dar-od-losu.html' title='Dar od losu'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-5301877936337922703</id><published>2009-08-03T15:44:00.092+02:00</published><updated>2009-08-12T07:11:56.296+02:00</updated><title type='text'>Powakacyjne wspomnienia i powroty</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGfX8NyZpI/AAAAAAAAAPw/XeEeoOhtqjs/s1600-h/DSC04747.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368747464452105874" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGfX8NyZpI/AAAAAAAAAPw/XeEeoOhtqjs/s320/DSC04747.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Wakacje, wakacje i po wakacjach a właściwie po długim urlopie wakacyjnym. Ale co tam, ważne, że było C U D O W N I E. W tym roku odwiedziliśmy wyspę Krk. Nie ukrywam, że nie miałam ochoty tam jechać po &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;wcześniejszym&lt;/span&gt; pobycie na innej chorwackiej wyspie, która była nieco "łysa", jeśli chodzi o szatę roślinną a ja uwielbiam dużo, dużo zieleni. Tym większy mój zachwyt, gdyż wyspa jest zieloniutka, cieplutka, ludzie mili, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;uśmiechnięci&lt;/span&gt; (jak to na Południu), morze również cieplutkie i tak, jak zwykle czyste, przejrzyste, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;lazurrowo&lt;/span&gt; kolorowe. W tym roku pierwszy raz wybraliśmy się sami - czyli ja z mężem i córcią. Troszkę obawiałam się podróży (18 godzin jazdy w jedną stronę) ale było super. Wszyscy razem dobrze się bawiliśmy w swoim towarzystwie i bardzo mnie to cieszy. Przypomniałam sobie wszystkie gry z dzieciństwa, poczynając od Eurobiznesu, przez wszelkie odmiany gier w karty i kości a na warcabach i bierkach kończąc. Życzyłabym sobie następnych równie udanych wakacji (i już wiem, że takie będą).&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Poniżej kilka fotek z wyspy, głównie &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;miejscowośc&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;Malinska&lt;/span&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pierwsza rzecz, która zadziwiła mnie (gdyż nie spotkałam tego w innym rejonie Chorwacji), to żywopłoty z ....liści laurowych. Wyglądają pięknie i są bardzo gęste a przy tym po złamaniu listka zapach jest wielokrotnie &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;intensywniejszy&lt;/span&gt; od tego jaki daje suche ziele - znane w Polsce, jako przyprawa do zupy.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365831531547888242" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SndDWTqAinI/AAAAAAAAAMk/Nx8Ad1m7sjg/s320/DSC04750.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365831523590954466" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SndDV2A7XeI/AAAAAAAAAMc/smmpytma180/s320/DSC04676.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Nie zabrakło też moich ukochanych drzew Południa - tui:&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365836464719167970" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SndH1dJsgeI/AAAAAAAAANM/81fGMkk7FCk/s320/DSC04634.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365843045783874930" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SndN0hhyrXI/AAAAAAAAAN0/0p-Hk8K0-3I/s320/DSC04732.JPG" border="0" /&gt; A ten widoczek jest mi &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;szczególnie&lt;/span&gt; bliski, gdyż tą drogą pod górę codziennie, mozolnie wspinaliśmy się do naszego domku. Krajobraz ten widziany o różnych porach dnia i nocy &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;nieprzerwanie&lt;/span&gt; mnie zachwycał i zachwyca nadal. &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SndJq1HpWYI/AAAAAAAAANk/aW9q9lQaYAI/s1600-h/DSC04463.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365838481197717890" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SndJq1HpWYI/AAAAAAAAANk/aW9q9lQaYAI/s320/DSC04463.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;Marzy mi się, że odnalazłam tam też kawalątek Toskanii, tak bardzo chciałabym kiedyś &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;zobaczyc&lt;/span&gt; ten zakątek Włoch.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SndPTI3b82I/AAAAAAAAAOU/rcpgClBjVf8/s1600-h/DSC04592.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365844671251346274" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SndPTI3b82I/AAAAAAAAAOU/rcpgClBjVf8/s320/DSC04592.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365843054354305890" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SndN1BdJE2I/AAAAAAAAAN8/Wil2500CKwY/s320/DSC04649.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365843059226915506" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SndN1Tm3MrI/AAAAAAAAAOE/edEu8HSoG24/s320/DSC04733.JPG" border="0" /&gt; Krk to również piękne, sielankowo spokojne widoki i przeróżne rośliny oraz nowe smaki, których odkrywanie sprawia mi niesamowitą radość.&lt;br /&gt;Tu passiflora, która oplatała zmurszałe mury miasta &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_9"&gt;Dobrinj&lt;/span&gt;. &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGYPYGLvVI/AAAAAAAAAOg/gTXi4R8BRqs/s1600-h/DSC04674.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368739620736187730" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGYPYGLvVI/AAAAAAAAAOg/gTXi4R8BRqs/s320/DSC04674.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Szyszki na tym drzewie kojarzyły mi &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_10"&gt;się&lt;/span&gt; z równo poukładanymi na gałązkach jajeczkami, jakiegoś małego ptaszka.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGbjQn3_OI/AAAAAAAAAO4/w94CDu55UHM/s1600-h/DSC04632.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368743260862282978" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGbjQn3_OI/AAAAAAAAAO4/w94CDu55UHM/s320/DSC04632.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGd_XA451I/AAAAAAAAAPg/0QvavwdZlhA/s1600-h/DSC04686.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368745942637406034" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGd_XA451I/AAAAAAAAAPg/0QvavwdZlhA/s320/DSC04686.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGh2VO_dtI/AAAAAAAAAQA/Sfq_QDhpw28/s1600-h/DSC04715.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368750185587373778" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGh2VO_dtI/AAAAAAAAAQA/Sfq_QDhpw28/s320/DSC04715.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGd_-Le-OI/AAAAAAAAAPo/_mL5ACaF6gA/s1600-h/DSC04687.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368745953150826722" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGd_-Le-OI/AAAAAAAAAPo/_mL5ACaF6gA/s320/DSC04687.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Figi i śliwki, których smak mam &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_11"&gt;wciąż&lt;/span&gt; w pamięci.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGiYbaVojI/AAAAAAAAAQI/QQmE53f3wq4/s1600-h/DSC04753.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368750771361129010" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGiYbaVojI/AAAAAAAAAQI/QQmE53f3wq4/s320/DSC04753.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGbi7OzJxI/AAAAAAAAAOw/X7Jl__Yfe3A/s1600-h/DSC04680.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368743255119963922" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGbi7OzJxI/AAAAAAAAAOw/X7Jl__Yfe3A/s320/DSC04680.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oliwki, które towarzyszyły &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_12"&gt;każdemu&lt;/span&gt; spojrzeniu za kuchenne okno naszego wakacyjnego apartamentu. &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGd-dEG49I/AAAAAAAAAPI/754Jo2Ieqfk/s1600-h/DSC04682.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368745927081649106" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGd-dEG49I/AAAAAAAAAPI/754Jo2Ieqfk/s320/DSC04682.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Roślinka, którą nazwałam fasolką, i która porastała wiele altan tworząc zbawienny w tym upale cień. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGbit7myoI/AAAAAAAAAOo/g1g0hPSeeQE/s1600-h/DSC04616.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368743251549801090" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGbit7myoI/AAAAAAAAAOo/g1g0hPSeeQE/s320/DSC04616.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I moje ulubione kwiaty, których nie mo&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_13"&gt;że&lt;/span&gt; zabraknąc na zdjęciach - hortensje. &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGd-4EzHgI/AAAAAAAAAPQ/-G3gbb3AVDc/s1600-h/DSC04656.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368745934332304898" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGd-4EzHgI/AAAAAAAAAPQ/-G3gbb3AVDc/s320/DSC04656.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGh2HCWacI/AAAAAAAAAP4/Kk_WL5j7W8g/s1600-h/DSC04743.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368750181776255426" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGh2HCWacI/AAAAAAAAAP4/Kk_WL5j7W8g/s320/DSC04743.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGd_IS6xAI/AAAAAAAAAPY/PsdU4VbYqk8/s1600-h/DSC04661.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368745938686493698" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGd_IS6xAI/AAAAAAAAAPY/PsdU4VbYqk8/s320/DSC04661.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SndOVnqtyhI/AAAAAAAAAOM/TiacdnhZtyY/s1600-h/DSC04592.JPG"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-5301877936337922703?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/5301877936337922703/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/powakacyjne-wspomnienia-i-powroty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/5301877936337922703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/5301877936337922703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/08/powakacyjne-wspomnienia-i-powroty.html' title='Powakacyjne wspomnienia i powroty'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoGfX8NyZpI/AAAAAAAAAPw/XeEeoOhtqjs/s72-c/DSC04747.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-8174501054761840836</id><published>2009-07-09T07:14:00.003+02:00</published><updated>2009-07-09T07:16:20.504+02:00</updated><title type='text'>Wakacje, znów są wakacje</title><content type='html'>Dla mnie nastały już wakacje. Wszystko spakowane i czeka na nas. Do zobaczenia za dwa tygodnie (chyba, że dorwę gdzieś kafejkę internetową i będzie troszkę czasu na pisanie).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-8174501054761840836?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/8174501054761840836/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/07/wakacje-znow-sa-wakacje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/8174501054761840836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/8174501054761840836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/07/wakacje-znow-sa-wakacje.html' title='Wakacje, znów są wakacje'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-7746368155032654049</id><published>2009-07-06T17:16:00.025+02:00</published><updated>2009-07-09T07:06:57.695+02:00</updated><title type='text'>Ukwiecone balkony</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Uwielbiam podczas każdego wyjazdu wakacyjnego robić zdjęcia letnim balkonom. Szczególnie upodobałam sobie te na południu Europy - i wcale nie dlatego, że tym naszym - polskim, czegoś brakuje. Też są urokliwe. Ale oprócz bujnego kwiecia zachwycają mnie przy balkonach południowych cudowne ornamenty &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;architektoniczne&lt;/span&gt;. Wszelkiego rodzaju zawijaski, smocze głowy, liście akantu bądź bluszczu, głowa wilczycy czy &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;po prostu&lt;/span&gt; gzymsy rożnej grubości. Trochę się tego nazbierało.&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;Lovran&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;- miasto artystów... i pięknych balkonów:&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355391699208912642" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 240px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlIsYFhsPwI/AAAAAAAAAFU/O8K14IQb4lU/s320/PICT0127.JPG" border="0" /&gt; &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355392407428233906" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 240px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlItBT2VerI/AAAAAAAAAFc/Mk4Ub3cWfSo/s320/PICT0073.JPG" border="0" /&gt; &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355390350623756834" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 240px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlIrJlp70iI/AAAAAAAAAE8/hj1ZpbCjzNY/s320/PICT0161.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355390340930163186" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 240px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlIrJBizUfI/AAAAAAAAAE0/ACi05ikZhCs/s320/PICT0155.JPG" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355399899386895058" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 240px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlIz1ZkeWtI/AAAAAAAAAGU/21ojM3gZ1O4/s320/PICT0101.JPG" border="0" /&gt; &lt;em&gt;&lt;strong&gt;Pula&lt;/strong&gt; - która pod tym &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;względem&lt;/span&gt; niczym nie ustępuje &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;Lovranovi&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;: &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355400510803607170" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlI0Y_Rk_oI/AAAAAAAAAGc/v231Z1tUl_s/s320/DSC01951.JPG" border="0" /&gt; &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355401040149799234" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlI03zPi4UI/AAAAAAAAAGk/0CU-rvBSkdQ/s320/DSC01930.JPG" border="0" /&gt; &lt;em&gt;Ten mały balkonik nie doznał wprawdzie zaszczytu udekorowania go kolorowymi girlandami - ale &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;myślę&lt;/span&gt;, że jest tak cudny, że niczego mu nie potrzeba. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355394813156122962" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlIvNV4j4VI/AAAAAAAAAGE/z4MFQS2l3Qc/s320/DSC02462.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355394800708401026" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlIvMngyt4I/AAAAAAAAAF0/tIx8mfkl1e8/s320/DSC01952.JPG" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355386802323835650" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 360px; CURSOR: hand; HEIGHT: 249px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlIn7DNTywI/AAAAAAAAAEk/sIukE-eofLA/s320/DSC02503.JPG" border="0" /&gt; &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355387924546860162" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlIo8X0INII/AAAAAAAAAEs/Ka9nGqMMx4k/s320/DSC02464.JPG" border="0" /&gt; A to dowód, że podobają mi &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;się&lt;/span&gt; również polskie klimaty - szczególnie taras mojej mamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355397613523310418" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlIxwWEIF1I/AAAAAAAAAGM/7Bff2eNp4vg/s320/DSC03908.JPG" border="0" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-7746368155032654049?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/7746368155032654049/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/07/ukwiecone-balkony.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/7746368155032654049'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/7746368155032654049'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/07/ukwiecone-balkony.html' title='Ukwiecone balkony'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlIsYFhsPwI/AAAAAAAAAFU/O8K14IQb4lU/s72-c/PICT0127.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-1880719856815163286</id><published>2009-07-05T22:10:00.029+02:00</published><updated>2009-07-07T16:42:58.017+02:00</updated><title type='text'>Mazurowy zawrót głowy</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlJdWjVBcuI/AAAAAAAAALE/y-uk-nCyO10/s1600-h/DSC04308.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355445548918862562" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlJdWjVBcuI/AAAAAAAAALE/y-uk-nCyO10/s320/DSC04308.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Jak w każdy letni weekend pojechaliśmy na Mazury i uświadomiłam sobie, że robię to systematycznie, z małymi przerwami, od 30-u lat. To na prawdę szmat czasu. Najpierw jeździłam tam jako mała dziewczynka z rodzicami i rodzeństwem. Potem jako nastolatka z przyjaciółmi. Wreszcie przyszła pora na dziewczynę z chłopakiem, który potem przeobraził się w męża. Teraz w naszych podróżach towarzyszy nam jeszcze córcia. I choć trwa to tyle lat wciąż mamy ochotę tam jeździć. Dużo się tam nie zmieniło przez te wszystkie lata.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tak jak kiedyś, by dostać się nad jezioro, trzeba przejść przez "leśną bramę"&lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355420988712505298" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlJHA9bhT9I/AAAAAAAAAI8/Z3_cdi2CQTo/s320/DSC04245.JPG" border="0" /&gt; i podreptać ścieżką, która ma dwa rozwidlenia&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355420996486595602" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlJHBaZAhBI/AAAAAAAAAJE/Ha7vcewAh48/s320/DSC04246.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;ale psy zawsze wiedzą, gdzie się skierować.&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355421002627191506" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlJHBxRCktI/AAAAAAAAAJM/lGepf4v0LI0/s320/DSC04247.JPG" border="0" /&gt; Potem krótki sprint w dół... &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355421007007114386" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlJHCBlS5JI/AAAAAAAAAJU/0nXhJ_Z6Tqo/s320/DSC04249.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;... i jest nasze jezioro. &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355727497474322018" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlNdyHi_rmI/AAAAAAAAAL8/sv1hh8UBo9Y/s320/DSC04294.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355435790759401570" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlJUejWgmGI/AAAAAAAAAKM/H6Sn9kVDdYA/s320/DSC04388.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355435800685254866" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlJUfIVBGNI/AAAAAAAAAKU/ZIxB9hhcfjE/s320/DSC04386.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Kiedyś ścieżka była mozolnie wykopanymi w ziemi schodami ale przez tyle lat i pod wpływem aury zanikły (i może dobrze, tak jest bardziej dziko). Jezioro jest nadal piękne. Mało tu hałasu bo objęte jest, ze względu na lęgi kormoranów, strefą ciszy, co nie znaczy, że nic się tu nie dzieje. Można popatrzeć na kormorany na wyspie, która wygląda, jak wyjęta z horroru. Z daleka dzika i piękna a z bliska trochę "ufajdana" przez kormoranie guano i budząca dreszcze na plecach, gdy wyciąga do mnie bezlistne gałęzie drzew i krzyczy głosami dziesiątek ptaków. Dużo tam też innego ptactwa - łabędzi, dzikich kaczek, trzciniaków, perkozów - wszystkich nie potrafię nazwać. Wokół wyspy rosną nenufary i to wystarczy by poczuć tam atmosferę "Nocy i dni", szczególnie gdy słońce chyli się ku zachodowi a nas fale jeziora delikatnie tulą kołysząc w łódce.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Do tego mała, ale jakże urocza działeczka rodziców z różnorakim kwieciem, ściąganym tu przez mamę - nie wiadomo skąd i nie wiadomo od kogo.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355405199654012162" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlI4p6moRQI/AAAAAAAAAGs/Xa8I8k6UcGU/s320/DSC04126.JPG" border="0" /&gt; &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355409467610947314" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlI8iV-23vI/AAAAAAAAAHs/Mrfcbc14k14/s320/DSC04141.JPG" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355408713346317106" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlI72cIJ-zI/AAAAAAAAAHk/t7ThLDpLbMQ/s320/DSC04139.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355405202793675890" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlI4qGTLvHI/AAAAAAAAAG0/lzgR9_zOs4Y/s320/DSC04127.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355407391638213874" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlI6pgYY1PI/AAAAAAAAAG8/Y7OtKLs6JgY/s320/DSC04129.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355407396976417426" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlI6p0RHWpI/AAAAAAAAAHE/i3woWu6m45E/s320/DSC04133.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355407402420481938" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlI6qIjFL5I/AAAAAAAAAHM/GZh60IKN4Ag/s320/DSC04130.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355408697745083842" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlI71iAiDcI/AAAAAAAAAHU/SSTdaQqE_v8/s320/DSC04132.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355409471718496850" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlI8ilSLGlI/AAAAAAAAAH0/1FKWwZL5JDM/s320/DSC04143.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355418132561291106" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlJEatcAZ2I/AAAAAAAAAIs/8t64suG17hc/s320/DSC04226.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ale oprócz nasadzeń mamy są tu również kwiatki, które mimo ciągłego koszenia trawy wciąż odradzają się jak Fenix z popiołu i cieszą nas swoim widokiem. Chyba im tu dobrze?&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355409477365267858" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlI8i6Ud_ZI/AAAAAAAAAH8/ge2CgTzGAtQ/s320/DSC04145.JPG" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Można też natrafić na grzyby, których nie radzę nikomu jeść bo to nie boży twór lecz kamienne dzieło mamy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355727488031382546" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlNdxkXn3BI/AAAAAAAAAL0/Uz83BUtCcIs/s320/DSC04279.JPG" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355408706342979602" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlI72CCbiBI/AAAAAAAAAHc/vFPQi6xTeM0/s320/DSC04138.JPG" border="0" /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355418124074320914" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlJEaN0jhBI/AAAAAAAAAIk/zmraEt_oqgs/s320/DSC04222.JPG" border="0" /&gt; &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355442678846973138" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlJavfej5NI/AAAAAAAAAKk/kL49xHudDmE/s320/DSC04344.JPG" border="0" /&gt; Urzeka mnie tu dzikość przyrody, potrafię się tu odstresować po najbardziej męczącym tygodniu pracy - i o to przecież chodzi. A kiedy do tego dojdzie radosne poszczekiwanie psów - wzywających na spacer lub kąpiel w jeziorze, kiedy widzę te nieustannie merdające ogony i wpatrzone we mnie z miłością brązowe oczy, to wiem po co tu jechałam.&lt;br /&gt;Lubię tę możliwość popatrzenia daleko na horyzont i zobaczenia krajobrazu, który zmienia się tylko pod wpływem czasu a nie pod bezlitosnym naporem cywilizacji. Wciąż jest taki dziewiczy jak kiedyś i wciąż czuję się tu tą małą dziewczynką, którą przywieźli pewnego dnia rodzice, a teraz ona przywozi tu swoje dziecię.&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355445568907568930" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 214px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlJdXtys5yI/AAAAAAAAALU/tsosrintsog/s320/DSC04315.JPG" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355445556191937746" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlJdW-bDxNI/AAAAAAAAALM/r01Y1nO6MbE/s320/DSC04313.JPG" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355445545646709010" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlJdWXI4WRI/AAAAAAAAAK8/hbecSCxfxcI/s320/DSC04303.JPG" border="0" /&gt; &lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355727508756953474" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 214px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlNdyxk--YI/AAAAAAAAAMM/rnfiI-4BiSU/s320/DSC04301.JPG" border="0" /&gt; &lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-1880719856815163286?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/1880719856815163286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/07/mazurowy-zawrot-gowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/1880719856815163286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/1880719856815163286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/07/mazurowy-zawrot-gowy.html' title='Mazurowy zawrót głowy'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SlJdWjVBcuI/AAAAAAAAALE/y-uk-nCyO10/s72-c/DSC04308.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7357182674917022284.post-3291821752079366092</id><published>2009-07-02T00:18:00.000+02:00</published><updated>2009-07-02T18:56:40.420+02:00</updated><title type='text'>Pudełko życia</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Wczoraj oglądałam film "Amelia" i jeden z bohaterów powiedział, że życie jest dziwne...w dzieciństwie czas wlecze się i wlecze a potem nagle człowiek ma 50-lat. Wszystko co zostało z dzieciństwa mieści się w zardzewiałym pudełku... I wtedy pomyślałam, że chciałabym, by moje pudełko życia było troszkę &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;obszerniejsze&lt;/span&gt; i &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;kolorowsze&lt;/span&gt; (no, może coś jak kuferek, a może szafa czy garderoba cała?!). I wtedy zrodziła się (a &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;właściwie&lt;/span&gt; dojrzała) myśl, by pisać bloga o mnie, o moim życiu, przemyśleniach, radościach i miłościach do tego co mnie otacza. Byłabym nieszczera, gdybym nie wspomniała, iż od jakiegoś czasu poczytuję w wolnych chwilach cudze blogi i nie jeden raz poprawiły mi &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;humor&lt;/span&gt; i nastawienie do ś&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;wiata&lt;/span&gt;. Kiedy bowiem widzę ludzi (&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;bloggerki&lt;/span&gt; - choć nie wiem czy jest takie słowo) tak pozytywnie nastawionych do życia i potrafiących cieszyć się z każdej drobnostki - to i mi samej żyć się chce, wszystko wydaje się takie proste, harmonijne i doskonałe; w powietrzu unosi się miły aromat, świat łagodnieje i zatrzymuje &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;się&lt;/span&gt; na chwilę by zauważyć motyla na kwiatku, ptaszka w gniazdku, mrówkę dźwigającą igłę sosnową, i ogarnia mnie wielka miłość do wszystkich i do wszystkiego. Wtedy mam ochotę stanąć bosymi stopami na zielonej mazurskiej łące, przed letnim domem moich rodziców, wznieść ręce ku słońcu i wykrzyczeć najgłośniej jak mogę, że kocham to moje życie, kocham ten świat. &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;Takich&lt;/span&gt; uniesień chciałabym doznawać jak najczęściej - i tak jest za każdym razem gdy czytam pewne blogi.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7357182674917022284-3291821752079366092?l=cudownyswiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/feeds/3291821752079366092/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/07/pudeko-zycia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/3291821752079366092'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7357182674917022284/posts/default/3291821752079366092'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cudownyswiat.blogspot.com/2009/07/pudeko-zycia.html' title='Pudełko życia'/><author><name>Dolores</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09051180593704997987</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_bmZVrGYyWA8/SoLjc7x0NiI/AAAAAAAAAVc/rnGZcKZg8iE/S220/DSC05116.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
